Największe wrażenie zrobił na mnie wieczorny telefon od jednej z obdarowanych osób. Pani Ela zapytała się, czy nie będę miała nic przeciwko temu, jak ona węglem podzieli się sąsiadami, bo to starsi ludzie, a sąsiad miał niedawno udar i taka bieda. A tyle razy jej pomogli, to ona ma okazję teraz pomóc im. Resztkami sił powstrzymałam łzy wzruszenia....